Jakie elementy kondycji przedsiębiorstwa warto przeanalizować przy problemach ze zdolnością kredytową?
Problemy ze zdolnością kredytową przedsiębiorstwa nie zawsze oznaczają, że firma znajduje się w złej sytuacji finansowej. Na ocenę mogą wpływać m.in. krótki okres działalności, nieregularne przychody, istniejące zobowiązania czy wcześniejsze opóźnienia w płatnościach. Zanim przedsiębiorca zacznie szukać dodatkowego finansowania, warto więc ustalić, które elementy faktycznie osłabiają jego sytuację.
Sama wysokość miesięcznego przychodu mówi stosunkowo niewiele. Firma może osiągać wysoką sprzedaż, a jednocześnie mieć problemy z płynnością. Może też posiadać niewielkie obroty, ale stabilne koszty i odpowiednią nadwyżkę pozwalającą regulować zobowiązania. Dlatego kondycję przedsiębiorstwa najlepiej analizować jako całość.
Przychód to nie to samo co pieniądze dostępne na spłatę
Pierwszym krokiem powinno być zestawienie przychodów z kosztami działalności. Jeżeli firma uzyskuje 30 tys. zł miesięcznego przychodu, ale większość tej kwoty przeznacza na zakup towaru, wynagrodzenia, podatki, ZUS, leasing czy czynsz, możliwości obsługi kolejnego zobowiązania mogą być ograniczone.
Znaczenie ma również powtarzalność wpływów. Stabilne przychody z kilku źródeł mogą być oceniane inaczej niż wysoka sprzedaż osiągnięta jednorazowo. W działalności sezonowej warto spojrzeć na dłuższy okres, zamiast wyciągać wnioski na podstawie jednego dobrego albo słabego miesiąca.
Przed złożeniem wniosku dobrze więc policzyć rzeczywistą miesięczną nadwyżkę. To kwota pozostająca po pokryciu bieżących kosztów, podatków i zobowiązań. Dopiero ona pokazuje, jaki dodatkowy wydatek firma jest w stanie bezpiecznie udźwignąć.
Płynność finansowa może być ważniejsza niż sam wynik firmy
Rentowna działalność również może mieć problem z terminowym regulowaniem należności. Typowym przykładem jest firma wystawiająca faktury z terminem płatności 30 lub 60 dni. Przychód został wypracowany, ale środki nie znajdują się jeszcze na rachunku, podczas gdy część kosztów trzeba opłacić wcześniej.
Dlatego przy problemach ze zdolnością kredytową warto przejrzeć przepływy pieniężne. Istotne jest, kiedy pieniądze rzeczywiście wpływają na konto i kiedy przypadają największe wydatki.
Pomocne może być zestawienie wpływów i wydatków z kilku ostatnich miesięcy. Pozwala ono zobaczyć, czy braki środków mają charakter przejściowy, czy powtarzają się regularnie. Jeżeli niemal każdego miesiąca firma potrzebuje dodatkowych pieniędzy na podstawowe koszty, kolejne zobowiązanie może jedynie zwiększyć presję na płynność.
Obecne zobowiązania przedsiębiorstwa
Kolejnym elementem są wszystkie stałe obciążenia. Nie chodzi wyłącznie o kredyty. Do miesięcznych zobowiązań należy zaliczyć również leasing, wcześniej zaciągnięte pożyczki, limity wykorzystywane na rachunkach, płatności wobec dostawców oraz inne koszty, których firma nie może łatwo ograniczyć.
Warto sprawdzić nie tylko łączną kwotę zadłużenia, lecz także terminy poszczególnych płatności. Kilka zobowiązań przypadających w podobnym czasie może znacznie mocniej obciążyć przepływy pieniężne niż ta sama suma rozłożona równomiernie.
Przedsiębiorca powinien również uwzględnić zobowiązania wobec ZUS i urzędu skarbowego. Zaległości publicznoprawne mogą mieć znaczenie podczas oceny sytuacji firmy i są jednocześnie sygnałem, że bieżące przepływy wymagają dokładniejszego przeanalizowania.
Historia płatności i informacje w bazach
Problemy ze zdolnością kredytową mogą wynikać nie tylko z aktualnych finansów, ale również z wcześniejszej historii regulowania zobowiązań. Opóźnienia w spłacie kredytów lub pożyczek mogą wpływać na ocenę ryzyka nawet wtedy, gdy obecna sytuacja przedsiębiorstwa jest lepsza.
Warto więc wiedzieć, jakie informacje dotyczą przedsiębiorcy lub firmy znajdują się w wykorzystywanych bazach. Sama świadomość wcześniejszych problemów nie wystarczy – istotne jest sprawdzenie, czy dane są aktualne i czy prawidłowo odzwierciedlają stan zobowiązań.
Jeżeli standardowa ocena zdolności utrudnia uzyskanie finansowania, przedsiębiorca może spotkać się z rozwiązaniami opisywanymi jako pożyczka dla firm bez zdolności kredytowej. Takiego określenia nie należy jednak rozumieć jako całkowitego braku weryfikacji. Podmiot udzielający finansowania może analizować bieżące przychody, przepływy na rachunku, istniejące zobowiązania, dokumenty finansowe lub stosować własne kryteria oceny ryzyka. Z tego powodu przed złożeniem wniosku nadal warto uporządkować informacje o rzeczywistej kondycji przedsiębiorstwa.
Czy koszty firmy można uporządkować przed szukaniem finansowania?
Analiza wydatków może ujawnić koszty, które z czasem stały się stałym obciążeniem, choć nie są już niezbędne. Abonamenty, niewykorzystywane usługi, zbyt duże zapasy czy niekorzystne umowy z dostawcami pojedynczo mogą wyglądać niegroźnie, ale łącznie zmniejszają miesięczną nadwyżkę.
Nie chodzi o ograniczanie każdego wydatku. Cięcie kosztów potrzebnych do generowania przychodu może pogorszyć sytuację zamiast ją poprawić. Sens ma przede wszystkim rozdzielenie kosztów koniecznych od tych, które można przesunąć, renegocjować albo wyeliminować bez wpływu na podstawową działalność.
Jakiej kwoty firma rzeczywiście potrzebuje?
Przy ograniczonej zdolności kredytowej szczególnie ważne jest precyzyjne określenie zapotrzebowania na kapitał. Finansowanie „na zapas” zwiększa koszt i przyszłe obciążenie firmy. Z kolei zbyt niska kwota może nie rozwiązać problemu, przez co przedsiębiorca po krótkim czasie ponownie zacznie szukać dodatkowych środków.
Dobrze określić konkretny cel finansowania oraz moment, w którym wydatek powinien przełożyć się na działalność przedsiębiorstwa. Inaczej wygląda potrzeba pokrycia kilkudniowej luki między płatnością dla dostawcy a wpływem od kontrahenta, a inaczej finansowanie inwestycji, która zacznie generować przychód dopiero za kilka miesięcy.
Koszt finansowania trzeba odnieść do przepływów firmy
Jeżeli przedsiębiorca rozważa ofertę pożyczkową, sama informacja o dostępnej kwocie nie powinna przesądzać o decyzji. Trzeba sprawdzić całkowity koszt, prowizje i inne opłaty, harmonogram płatności oraz konsekwencje opóźnienia. W zależności od rodzaju produktu pomocnym parametrem porównawczym może być również RRSO, o ile znajduje zastosowanie do danej oferty.
Najważniejsze pozostaje jednak pytanie, czy firma będzie dysponowała środkami w terminach wymaganych przez umowę. Nawet relatywnie niewielkie zobowiązanie może stać się problemem, jeżeli termin jego spłaty przypada przed spodziewanym wpływem od kluczowego kontrahenta.
Co warto przygotować przed złożeniem wniosku?
Zakres wymaganych informacji zależy od instytucji oraz rodzaju finansowania. Przedsiębiorca może zostać poproszony m.in. o dane dotyczące działalności, przychodów, istniejących zobowiązań, dokumenty finansowe lub informacje pozwalające potwierdzić przepływy na rachunku.
Dobrze przygotowane i aktualne dane pozwalają przede wszystkim samemu przedsiębiorcy ocenić sytuację bez opierania się na przypuszczeniach. Jeżeli po zestawieniu przychodów, kosztów, zobowiązań i terminów płatności nie pozostaje wystarczająca nadwyżka, problemem może być nie tyle dostęp do finansowania, ile brak miejsca w budżecie na jego późniejszą obsługę.
Analiza kondycji firmy przed podjęciem decyzji pozwala więc oddzielić chwilowy problem z płynnością od bardziej trwałego osłabienia finansów. To rozróżnienie ma znaczenie zarówno przy wyborze sposobu finansowania, jak i przy ocenie, czy nowe zobowiązanie w obecnym momencie rzeczywiście będzie możliwe do terminowej spłaty.
Artykuł sponsorowany